sobota, 14 stycznia 2012

Rozbicie..




I nie chcę sama siebie oszukiwać, że nic to dla mnie nie znaczyło. Mogłam tak powiedzieć wcześniej, kiedy na prawdę nie zależało mi na tym, co pomyślą sobie inni i kiedy sprawiało mi frajdę bawienie się facetami.
Ciągle męczy mnie to jedno wydarzenie..
Jeden dzień..
Kilka godzin..
Kilka dotyków..
Czułych słówek..

Nieśmiałość..
Jeżeli ta cecha kiedykolwiek komukolwiek w czymkolwiek się przydała, to gratuluję.
Facet, do cholery no!
To nie przedszkole..
Ja za Ciebie nie zrobię nic..

Ostatnio na prawdę jest mało osób, które potrafią poprawić mi humor..
Aga ;**
I wiem, że dotrzymasz słowa i utniesz mu te jaja, jak będę przez niego płakała.. :)

Wczorajsze wariacje przy hard bassie, po północy, na śniegu były niezapomniane ;d
Dawno się tak nie ubawiłam.
Zupełnie jak małe dziecko :)

I przepraszam za to wideo ;p









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz