piątek, 4 listopada 2011

Od początku trzeciej klasy gimnazjum nurtują mnie pytania dotyczące mojej przyszłości..
Co dalej będę ze sobą robiła?  
Co będzie sprawiało mi frajdę?
W jakim zawodzie będę czuła się spełniona?
Co powinnam robić?

I choć wyznaję zasadę, że co ma być to będzie i że wszystko się ułoży, to ciągle zastanawiam się nad swoją przyszłością.

  • Intryguje mnie praca psychologa, bo lubię słuchać innych i zagłębiać się w tajniki ich psychiki. Ciekawi mnie praca ludzkiego umysłu.
  • Lubię pracę z małymi dziećmi. Zabawne jest to, że można nauczyć podstaw życia takie maluchy i wskazać im drogę na przyszłość.
  • Ale.. Lubię też język polski.. A skoro język polski, to filologia polska, bądź kierunek humanistyczny ma studiach, bo będzie połączenie pracy w szkole i język polski.
  • Ciekawie mnie także fotografia, którą można wyrazić emocje, uczucia, stany duszy nie używając przy tym języka.
  •   Ostatnim już punktem jest filologia niemiecka. Niby jest większy popyt na anglistów, ale ja wolę język niemiecki mimo tego, że angielski mam już od podstawówki, a niemiecki dopiero 2 lata.  

I pozostaje nadal wielka niewiadoma: CO DALEJ? CO LEPSZE? CO CIEKAWSZE?


Ale pocieszające jest to, że nie tylko ja mam ten dylemat ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz