Od początku trzeciej klasy gimnazjum nurtują mnie pytania dotyczące mojej przyszłości..
Co dalej będę ze sobą robiła?
Co będzie sprawiało mi frajdę?
W jakim zawodzie będę czuła się spełniona?
Co powinnam robić?
I choć wyznaję zasadę, że co ma być to będzie i że wszystko się ułoży, to ciągle zastanawiam się nad swoją przyszłością.
- Intryguje mnie praca psychologa, bo lubię słuchać innych i zagłębiać się w tajniki ich psychiki. Ciekawi mnie praca ludzkiego umysłu.
- Lubię pracę z małymi dziećmi. Zabawne jest to, że można nauczyć podstaw życia takie maluchy i wskazać im drogę na przyszłość.
- Ale.. Lubię też język polski.. A skoro język polski, to filologia polska, bądź kierunek humanistyczny ma studiach, bo będzie połączenie pracy w szkole i język polski.
- Ciekawie mnie także fotografia, którą można wyrazić emocje, uczucia, stany duszy nie używając przy tym języka.
- Ostatnim już punktem jest filologia niemiecka. Niby jest większy popyt na anglistów, ale ja wolę język niemiecki mimo tego, że angielski mam już od podstawówki, a niemiecki dopiero 2 lata.
I pozostaje nadal wielka niewiadoma: CO DALEJ? CO LEPSZE? CO CIEKAWSZE?
Ale pocieszające jest to, że nie tylko ja mam ten dylemat ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz